Створено: Неділя, 09 вересня 2012, 16:04
Działania komunistycznych organów bezpieczeństwa przeciwko duchowieństwu greckokatolickiemu w Polsce (1944–1956)

Prezentacja kiążki prof. Igora Hałagidy

prezentacja03Dnia 9 września 2012 roku w bazyliańskim monasterze w Warszawie dobyła się prezentacja drugiego tomu Bazyliańskich Historycznych Studiów. W ramach rocznika wydawanego przez bazyliańską Prowincję Opieki NMP w Polsce, ukazała się praca prof. Igora Hałagidy zatytułowana: „Działania komunistycznych organów bezpieczeństwa przeciwko duchowieństwu greckokatolickiemu w Polsce (1944–1956) – treść tomu: http://www.bazylianie.pl/images/pdf/wid2_b.pdf.

Prezentację prowadzili o. Piotr Kuszka OSBM, Mirosław Czech, Piotr Tyma oraz autor publikacji prof. Igor Hałagida.

Wstępne słowo wygłosił o. Piotr Kuszka, OSBM, proboszcz warszawskiej parafii, wikary klasztoru oraz członek redakcji Bazyliańskich Studiów Historycznych. W dalszej części Mirosław Czech przedstawił ideę wiodącą wydawnictwa. Podkreślając rolę o. Prowincjała Igora Harasima, OSBM, przy powstaniu Studiów, zaznaczył, iż wydawnictwo stanowi pewną odpowiedź na negatywne publikacje dotyczące Cerkwi Greckokatolickiej, a także Ukrainy w ogóle. Założyciele periodyku, do których obok M. Czecha i o. Igora należy także prof. Hałagida, doszli do wniosku, że najlepszą odpowiedzią na tego typu wypowiedzi będzie publikacja dokumentów ukazujących prawdę o Cerkwi i Ukraińcach. Takim właśnie publikacjom mają służyć Bazyliańskie Studia Historyczne, które jak zauważył Mirosław Czech, w jakimś stopniu nawiązują do „Zapisków OSBM” (Analecta OSBM) ukazujących się na Ukrainie, a później w Rzymie. Na zakończenie wyraził także nadzieję, że inicjatywa ta stanie się inspiracją dla innych środowisk naukowych.

prezentacja01Profesor Igor Hałagida, charakteryzując swoją pracę, zwrócił uwagę na problem metodologiczny związany z materiałem dokumentalnym gromadzonym przez systemy totalitarne. Jak zauważył, dokumenty tego typu są cennym źródłem informacji, ale wymagają fachowego merytorycznego odczytania. Następnie wskazał na trzy podstawowe wnioski, do których doszedł w trakcie pracy nad tym zbiorem, ale także przy okazji innych, licznych lektur dokumentów archiwalnych odnoszących się do Cerkwi Greckokatolickiej. Pierwsze spostrzeżenie dotyczyło sił, które służby komunistyczne przeznaczyły na walkę z Cerkwią. Według Profesora władze użyły przeciw Cerkwi wszystkich dostępnych jej środków i służb, a działania inwigilacyjne miały charakter ponadpaństwowy.

Następnie zwrócił uwagę na często poruszany problem narodowościowy w odniesieniu do duchownych. Zwrócił przy tym uwagę, że rzeczywiście służby bezpieczeństwa zazwyczaj starały się tak prowadzić śledztwa, aby ten element był wiodącym. Nawet, jeśli w niektórych przypadkach zebrano „kompromitujący” duchownego materiał, to w rzeczywistości była to bardziej próba kamuflażu, niż prawdziwy motyw aresztowań.

Na zakończenie Autor zwrócił uwagę na publicystykę podającą informacje na temat szkodliwego działania duchownych, czyli współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Wypowiedzi tego typu, jako szczególnie obciążające, winny być dobrze ugruntowane. Tymczasem, jak zauważa prof. Hałagida, podczas swoich długoletnich prac w archiwach nie zauważył śladu korzystania z dokumentów przez osoby wygłaszające zarzuty pod adresem duchownych, czy innych osób. Dodajmy, że według obowiązującego prawa, każda osoba, której archiwum udostępnia daną teczkę, jest odnotowywana na liście dołączonej do zbioru dokumentów. Zdaniem Profesora istnieją uzasadnione podejrzenia, że wygłaszane poglądy nie są efektem zapoznania się z materiałem dowodowym, ale informacjami zmyślonymi, albo zasłyszanymi. Autor publikacji potwierdził jednak, że w archiwach znajdują się dokumenty, które wskazują na współpracę osób duchownych ze służbami bezpieczeństwa. Zwrócił przy tym uwagę, że tego typu dokumenty należy rozpatrywać z dużą ostrożnością i w szerokim kontekście. Jako przykład podał księdza, który swoją „lojalkę” dopisał jedynie do połowy. Niżej oficer dopisał własną ręką, że ksiądz odmówił dalszego pisania tekstu, jako niezgodnego z jego sumieniem. Wspomniał też o zakonnicy, która podpisała „lojalkę”, ale już tydzień później wysłała do służb bezpieczeństwa list, w którym zdecydowanie oświadczyła, że nie będzie ani donosiła, ani w inny sposób współpracowała. Bardzo często było tak, że mimo złożenia deklaracji, osoba szybko wycofywała się ze współpracy i zrywała kontakt ze służbami. Wszystko to wskazuje, że aby jednoznacznie określić stosunek danej osoby do służb bezpieczeństwa, należy bardzo dokładnie zbadać szeroki materiał dotyczący danej sprawy. Przy tej okazji prof. Hałagida zauważył, że nie brakuje dowodów prawdziwie heroicznej postawy duchownych, którzy w sytuacji manipulacji, brutalnych nacisków oraz intryg, w pojedynkę potrafili przeciwstawić się całej sile aparatu bezpieczeństwa.

prezentacja02W dalszej części spotkania odbyła się otwarta dyskusja, w której poruszano problemy związane z metodologią pracy, dostępem do materiałów archiwalnych, historią Cerkwi w Polsce.